Jeszcze jedna odświeżona produkcja. Przypowieść jak znalazł, na współczesną propagandę sukcesu. Wiersz „Wolna Europa” , napisany mniej więcej w tym samym okresie co „Naiwna miłość…albo…Podaj dalej…” ,którego „Naiwna…” była wówczas niczym jego dopełnienie. Tym razem niech będzie odwrotnie. Niechaj „Wolna Europa” dopełni tę „Naiwną miłość…” razem z dedykacją:

Naczelnym odchodom całego świata,
śmieciom i ściekom wszelakim,
jak również ich prężnym organom oraz poplecznikom,
poważnym organizacjom i
pomniejszym grupom ekologicznym,
oczyszczalniom ścieków,
wysypiskom śmieci oraz
rzeszom pracowników naukowych
jak również fizycznych,
a także niezrównoważonym osobnikom,
odpór próbującym w pojedynkę dać,
im wszystkim,
za podjęty trud powszechnego istnienia,
posyłam dla kontrastu,
atomowy stos niewybrednych ciumali…

 

 

Pozamykały nas w klatach z mięsa
swej naiwności
szczerbate duchy przyszłości
Kulawi władcy
Niedoszli zbrodniarze… bandyci…
Próżni wasale nicości

I radzą opryszczki nadęte
co komu
dać w zamian za burdel w ich domu
za rozum co został zbesztany na cacy
przez życie usilnie podane na tacy
cieknące przez palce

I kratą…
dozują nam wolność łopatą… armatą… i walcem…
i przestrzeń dozują… wskazując nam palcem
Sprzedając powietrze po miarce
przejrzyste pół świata
z torbami puścili na lata

Odpadem radości
nagrodzą niebawem tchórzliwych
przyjaciół niechcianej mądrości
pachołków i zboków
Zatrutą pamięcią władając
podstępnie ukręcą na boku nam łeb
I w kroku pozbawią nas chęci
za dnia i o zmroku
I gówno zamienią nam chętnie na chleb

Nie słychać pomruków
bo ludzie niestety się stali zastali
a z dupy zajeżdża im szlamem
i wszystko ich wali
i wszyscy skarlali
na amen

Migrują słowiańskie pejzaże
Pod rękę marzenia mkną para po parze
Chłop z chłopem
Tchórz z tchórzem
Cham z Chamem
zbratani zatańczą na rurze na górze

I w wała cała
robiona jest Ona
Łeb w łeb baby i chłopy
lgną do Europy
Kopać jej nowe okopy…